Dokumentacja

Sesje i przebiegi

Jeden akordeon, jego krzywa i każdy nagrany przebieg, w pliku, który jest Twój.

Co trzyma sesja

Sesja to jedna robota na jednym akordeonie: instrument, na którym jest, jego krzywa dudnień, każdy nagrany przebieg i odniesienie, względem którego te przebiegi zmierzono. Zapisuje się do pliku. Nie ma bazy danych i nie ma się do czego logować.

Bierze też własną kopię instrumentu w chwili powstania. To dlatego sesja sprzed roku dalej się otwiera, dalej drukuje i dalej znaczy to, co znaczyła - nawet jeśli w międzyczasie opisałeś akordeon na nowo albo wyrzuciłeś opis.

Nie musisz jej mieć

Otwórz tuner i graj. Nic nie powstaje, nic się nie zapisuje i nikt o nic nie pyta. Aplikacja nazywa to Po prostu strój: sprawdź dźwięk, wyjdź, i nie ma po tym śladu. Sesja to coś, na co się decydujesz przy robocie wartej zachowania, a nigdy bramka przed tunerem.

Przebiegi

Przebieg to jedno przejście przez instrument, złapane za jednym posiedzeniem.

Uzbrój nagrywanie i graj. Każda nuta, na której tuner się zatrzaśnie, trafia do otwartego przebiegu, ostemplowana rejestrem, który wyciągnąłeś, i kierunkiem miecha, który ustawiłeś. Enter nagrywa nutę, na której tuner stoi, nawet jeśli się nie zatrzasnął; Backspace cofa ostatnią.

Przebieg zamraża swoje odniesienie na starcie. Każdy odczyt w nim jest mierzony od tego A4 i nie da się ruszyć odniesienia, póki jest otwarty. To nie jest czepialstwo: przebieg zmierzony względem pełzającego odniesienia to zestaw liczb, po których nie da się piłować - i wyglądałby dokładnie tak samo jak dobry.

Tę samą nutę można nagrać więcej niż raz. Każde to osobne ujęcie, karta trzyma wszystkie, a pokazywane jest ostatnie.

Nagrywanie przeżywa wyjście z pokoju

Wyjście z pokoju Strojenie zatrzymuje silnik, ale nie kończy przebiegu i nie rozbraja nagrywania. Idź, przeczytaj tabelę, wróć, naciśnij Start - dalej dopełniasz ten sam przebieg i nic nie zginęło.

Trzy widoki

Sesja odpowiada na trzy pytania i na każde jest widok.

Nagrane strojenie

Co zmierzyłeś. Każdy przebieg to zakładka na górze; wybierz jeden, a dostaniesz jego wykres i jego tabelę. Każda złapana nuta, po kolei, z każdym głosem pod chórem, z którego przyszedł. Jedna tabela na przebieg, bo przebieg to jedno posiedzenie, a mieszanie dwóch mieszałoby dwa popołudnia z życia akordeonu z czyimś pilnikiem pomiędzy.

Komórki w otwartym przebiegu można poprawić ręcznie. Backend przelicza wiersz; liczba, którą wpisujesz, jest czytana w tej jednostce, którą tabela akurat pokazuje.

Żądane dudnienia

Krzywa dudnień: ile tremolo ma być, nuta po nucie. Zobacz krzywe dudnień.

Przed i po

Dwa przebiegi obok siebie. Wybierasz które - domyślnie pierwszy i ostatni, bo zwykle o to chodzi w pytaniu „czy ten poranek coś dał". Każdy głos dostaje werdykt: teraz w tolerancji, wypadł z tolerancji, bliżej, dalej, bez zmian.

Nie wypisuje żadnej liczby, której mu nie podano. Różnica dwóch błędów byłaby liczbą wymyśloną przez aplikację pomiędzy nimi, więc tego nie robi; to, co wyprowadza, to werdykt, a ten opiera się na własnej fladze tolerancji z backendu i na porównaniu dwóch jego wartości.

Jeśli oba przebiegi nagrano względem różnych odniesień, powie to. Liczby dalej są tym, co zmierzono, ale te dwa zestawy nie są wprost porównywalne i aplikacja nie będzie udawać, że są.

Porządki

Sesje to zwykłe pliki. Rób im kopie tak, jak robisz wszystkiemu innemu. Import i eksport przenoszą je między maszynami albo do kogoś innego.

Skasowanie sesji zabiera wszystko, co nagrano przez ten akordeon: każdy przebieg, każdy odczyt i krzywą. Nie da się tego odzyskać z dźwięku ani cofnąć.